Dzisiejsze warunki atmosferyczne sprzyjały wypadom poza miasto, szczególnie, jeśli ktoś lubi upały przekraczające 30 stopni Celsjusza w cieniu. Z powodu tychże upałów, bardziej sprzyjających pluskaniu się w jeziorze niż intensywnej jeździe na rowerze, postanowiliśmy wybrać się w cztery osoby do pobliskiego miasteczka na obrzeżach Wielkopolskiego Parku Narodowego na lody. Ta koncepcja co prawda konkurowała przez chwilę z pojechaniem nad jezioro, jednak wypad na lody ostatecznie wygrał :)
Ciekawsze obserwacje:
Rozwój i rozrost ilości dróg rowerowych w mieście i jego okolicach nastraja pozytywnie. W mieście powstają osobne drogi rowerowe, głównie asfaltowe, zaś poza nim chodniki z dopuszczonym ruchem rowerowym. Wszystkie opcje dróg rowerowych wyposażone są w przejazdy zakończone znacznymi krawężnikami. Każdy znajdzie tu coś dla siebie - masaż na betonowych płytach i kiepskim poz-bruku, możliwość poskakania z i na krawężniki, czy slalom pomiędzy dziurami i pieszymi. Nie ma czasu na nudę! ^^
Ogólny dystans 55 km pokonaliśmy w 2.5 godziny jadąc głównie szosami i drogami rowerowymi.
![]() |
| Rower gotowy do drogi :) |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz